czwartek, 22 lutego 2018

Abstynencja - Dlaczego nie piję alkoholu?

Abstynencja - Dlaczego nie pije alkoholu? abstynencja, alkohol, zdrowie


Jak to jest nie pić alkoholu w tym kraju? Powiem Wam, że różnie bywa, ale zazwyczaj ludzie patrzą na Ciebie, jak na kosmitę. 😂
Ja szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam alkoholu i nigdy go  nie potrzebowałam. Kiedyś myślałam, że jeszcze mi się to odmieni i że w przyszłości zacznę sobie popijać, ale mam już 24 lata i tak samo jak nie polubiłam się z kawą, tak samo nie przekonałam się do alkoholu. Właściwie nigdy nie mogłam tego zrozumieć po co ludzie sięgają po alkohol... W swoim życiu bywałam na wielu zakrapianych imprezach, koncertach, ogniskach, domówkach i jakoś fakt, że byłam trzeźwa nie przeszkadzał mi w tym, żeby bawić się równie dobrze co pozostali, a często nawet lepiej. Być może to zasługa tego, że zawsze drzemało we mnie beztroskie dziecko, nie wiem. Mam wrażenie, że panuje taki stereotyp, że jeśli ktoś nie pije, to jest jakimś sztywniakiem i nie potrafi korzystać z życia, a z mojego punktu widzenia wcale tak nie jest. Mi do szczęścia wystarczy dobre towarzystwo, no i może jeszcze dobre jedzenie, bo kocham jeść. 😏A wracając do tematu alkoholu, to przypuszczam, że to działa trochę na zasadzie, że kłamstwo powtórzone sto razy, staje się prawdą. Ludzie często na samą myśl o tym, że będą mogli się napić, nagle jakimś cudem są w lepszym nastroju. Hmm, czyli gdyby tak wmówić społeczeństwu, że po zjedzeniu tabliczki czekolady widzi się różowe słonie, to zapewne spora część by w to uwierzyła i twierdziliby, że faktycznie tak jest. 😀 Fakt, że alkohol w dość specyficzny sposób działa na ludzki organizm, ale myślę, że dużą rolę odgrywa tutaj też nasza psychika i wmawianie sobie pewnych rzeczy. Doszłam do tego wniosku, kiedy spróbowałam kilku trunków, bo wszyscy twierdzili, że będzie tak fajnie i wiecie co? Jedyne co się zmieniło, to to, że strasznie chciało mi się sikać i nic więcej. 😄 Chciałabym jeszcze wspomnieć o bardzo istotnym problemie odnośnie alkoholu, bo zauważyłam, że ludzie często sięgają po niego za namową innych, prawdopodobnie dlatego, że nie chcą wyjść na przydupasów i nie mają odwagi odmówić. To jest złe. Prawda jest taka, że jeśli ktoś ocenia Was tylko przez pryzmat picia, to nie jest Waszym przyjacielem i prawdopodobnie nigdy nie będziecie mogli na niego liczyć. Nie ma więc sensu robić czegoś wbrew sobie. Jeśli ktoś Was szanuje, to zrozumie też Waszą decyzję. No i najważniejsza kwestia w temacie alkoholu, to zdrowie. Ja nie wiem, jak to działa... Niby wszędzie pisze, że alkohol jest niezdrowy i wszyscy o tym wiedzą, ale z drugiej strony sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Czy po zetknięciu z flaszką nagle ta ludzka świadomość przestaje działać? Nie chcę oczywiście nikogo krytykować, bo sama nie jestem idealna, ale chciałam tym postem zwrócić Waszą uwagę na kwestię zdrowia, bo zdrowie najczęściej docenia się wtedy kiedy jest już za późno. Dbajcie więc o siebie, a ja wznoszę za Was toast szklaną bogatego w witaminki soku, ze świeżo wyciśniętych pomarańczy. Mam nadzieję, że się przyłączycie. 💚

🍓 Instagram
🍓 Facebook
🍓 YT

8 komentarzy:

  1. Przyłączam się do szklaneczki soku z pomarańczy:) Ja okazjonalnie czasami wypijam kieliszek wina.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo rzadko piję alkohol. Być może kiedyś zrezygnuje z niego całkowicie. Ale przyznam, że nigdy mi on nie poprawił humoru, nastroju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też rzadko piję alkohol,jakoś nie czuję takiej potrzeby:),wolę co innego :))

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja całkowicie wykluczyłam alko z jadłospisu ;) dokładnie w sierpniu 2016 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam bardzo dużą słabość do dobrego czerwonego wina, najlepiej półwytrawnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Upijanie się nie jest wskazane ale dobre wino dla smakai zdrowia czemu nie?? Ale każdy ma swoje wybory..ja się nie upijam ani nie potrzebuję alkoholu by dobrze sie bawić ...:):)Wszystkiego dobrego
    Starsza sporo koleżanka:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję takiej decyzji :-)

    OdpowiedzUsuń